Moja książka

Zbiórka pieniędzy na moją nową książkę ruszyła! Wspieraj projekt na Polak Potrafi: https://polakpotrafi.pl/projekt/ziemia-2478

„Powieść przenosi czytelnika do świata sci-fi pełnego gadżetów i niebezpieczeństw. Bohater jest chory psychicznie i zmaga się z przeciwnościami losu. Jest właścicielem agencji detektywistycznej. Akcja rozgrywa się w Chełmie w 2478.”

Książka opisuje potyczki i sytuację na Ziemi w przyszłości. Poznaj agencję Jacka i wciągnij się w niesamowitą opowieść!

Do wybrania ciekawe nagrody! Każda złotówka się liczy. Niech ta książka pojawi się w księgarniach. Celem jest wydanie książki, ale wierzę że razem osiągniemy więcej!

Uwaga! Za recenzję oferuję reklamę na stronie projektu i na moim serwisie. Możesz również liczyć na elektroniczną wersję książki i mojej muzyki (ponad 250 utworów i 15 piosenek), pomagam również tworzyć strony www oraz prowadzę szkolenia w zamian za promowanie projektu. Szczegóły na: https://polakpotrafi.pl/projekt/ziemia-2478

Bądź patronem akcji!
Napisz o książce na swoim blogu lub stronie www!

Jeśli nie stać Cię na pomoc w projekcie, przynajmniej kliknij na „to mi się podoba” w moim filmie na: https://www.youtube.com/watch?v=tjHAMgJjKkQ W ten sposób pomożesz promować projekt!

Dziękuję za promowanie projektu i każdą pomoc.

Fragment książki Ziemia 2478
Druga część książki – Mars 2488
Fragment książki Mars 2488
Ostatnia aktualizacja 21 lutego 2017:

100 / 235 (42.55%)
Moje konto bankowe
75 1020 1563 0000 5202 0131 7379, Łukasz Grodzki, Piastowska 3, 22-100 Chełm
W tytule podaj numer telefonu i swoje nazwisko oraz adres do wysyłki płyty lub adres e-mail.
Możesz płacić poprzez PayPal.
Cena ebooka 20 zł.

  • Tematyka: powieść sci-fi. Powieść przenosi czytelnika do świata sci-fi pełnego gadżetów i niebezpieczeństw. Bohater jest chory psychicznie i zmaga się z przeciwnościami losu. Jest właścicielem agencji detektywistycznej. Akcja rozgrywa się w Chełmie w 2478. Tytuł książki „Ziemia 2478”. Prawdopodobnie zostanie również przetłumaczona na angielski (szukam dobrego tłumacza). Szukam również osoby, która wykona grafikę do książki.
  • Subject: sci-fi story. The novel takes the reader into the world of sci-fi gadgets and full of dangers. The hero is mentally ill and struggling with adversity. He owns a detective agency. The action takes place in Poland in 2478. Book will start in 1 January 2017. Book title „Earth 2478”. Probably I will translate it to english (I am looking for good translator). Also I am looking for a good graphic designer for my book.
0% tłumaczenie / translation
0% grafika / graphics

Comments 16

    1. Post
      Author

      Za jakiś czas pojawi się kolejna aktualizacja paska. Cierpliwości. Na pewno pojawi się w styczniu 2017!

    1. Post
      Author

      Będzie na Polak Potrafi. Dzięki za podanie adresu, bardzo ciekawa strona. Może stworzę tam profil…

    1. Post
      Author
  1. Cześć.
    1. Bardzo dobrze, że chcesz wydać książkę. Swoją książkę. Czy robisz dla tej sprawy wystarczająco wiele?
    2. Rozumiem, że książka nie trafiła jeszcze do nikogo, kto zająłby się choćby hobbystycznie jej korektą. A nie uważasz, że powinna? Przeczytałem jakieś 5-6 wierszy i znalazłem 2 błędy. Fleksyjny i interpunkcyjny. To daje pojęcie o tym, ilu można się spodziewać. To jasne, że są od tego ludzie. Ale czy zrobiłeś wystarczająco wiele dla tej książki?
    3. Twoje streszczenie mnie odstraszyło. Gadżety – czy to kojarzy się z czymś poważnym? Czy z urządzeniami typu tamagochi? Dla mnie z tym drugim. Bohater jest psychicznie chory – po co mam czytać i poznawać bohatera, skoro już wiem, że ma nierówno i pewnie będzie robić/mówić głupie rzeczy? Nie rób tak. Na starcie mnie zniechęciłeś.
    4. Rozważałeś szukanie patrona u prezydenta/burmistrza czy jakiegoś wojewody? Oni mają budżety i lubią, kiedy promuje się ich miasta. Niemniej książka musi promować miasto, a nie o nim wspominać (nie czytałem i raczej nie kwapię się do tego).

    Po tym, co widziałem, wiem, że Twoje dzieło wymaga pracy korektorskiej (co najmniej, fabuły nie znam).

  2. Nie chce mi się więc recenzja dość przypadkowa.

    „Zielone pomieszczenie z czterema łóżkami, szafą, stolikami i oknami z widokiem na dwór.”
    Okna z widokiem do wnętrza byłyby ciekawsze, w stylu Incepcji.

    „Dwóch pacjentów leży. Jacek wygląda przez okno. Poznał już dobrze swoich kolegów z sali i nie miał zamiaru rozmawiać o głupotach.”
    Co chwilę skaczesz od czasu przeszłego do teraźniejszego.

    ” Załoga szpitala nalegała jednak, by dużo mówił. Jego wycofywanie się z życia było dla nich jasnym sygnałem. Zbliżał się czas porannej wizyty.”
    Jeśli pacjent wycofa się z życia czas na poranną wizytę.

    „Jacek zjadł już śniadanie i widział w telewizji dyskusje na temat połączenia Ameryki z Europą.”
    Której Ameryki?

    „Chciał żeby w końcu do tego doszło.”
    Raczej mu się nie spodoba. Skutkami wędrówki kontynentów są tsunami, trzęsienia ziemi i wybuchy wulkanów.

    „Cała biurokracja i strajki oddalały tą chwilę. Wiedział, że kiedyś świat będzie wyglądać dużo lepiej, niż aktualnie. ”
    Futurysta-optymista.

    „Jacek do kierownika: Kiedy będę mógł opuścić to miejsce?
    Kierownik: Dobrze wiesz, że musimy jeszcze sprawdzić leki. Nie możesz wyjść stąd bez wsparcia.
    Jacek: Te dwa miesiące to sporo czasu. Czeka na mnie praca, rodzina i przyjaciele. Mam dosyć gapienia się w sufit i rozmyślania o globalnych trendach.
    Kierownik: Rozumiem, że może Ci się nie podobać testowanie leków. Jednak nie ma wyjścia. Jeszcze dwa tygodnie.”
    To sztuka czy książka? Jeśli książka to zacznij normalnie zapisywać dialogi.

    „Kierownik rozmawiał jeszcze z pozostałymi pacjentami, nie było to nic szczególnego. Jedyne co zaciekawiło Jacka to kolorowe ubrania uczniów. Widać, że moda ma dla nich znaczenie.”
    Co ma moda do kolorowych ubrań? Niemodne robią się czarno-białe?

    „Takich jak on wsadzają w kaftan i obserwują …”
    Studiują ten brak szacunku? Po licho?

    „Trzeci pacjent: Znowu dostałem zakaz oglądania telewizji. Daj znać, jeśli powiedzą coś nowego o sytuacji na świecie.
    Jacek: Nie ma sprawy. Uważaj na siebie.”
    Życie bez telewizji jest aż tak ciężkie, że musi być teraz ostrożny?

    ” Zapomniał jednak o kolejnej dawce. Nie pojawił się na obiedzie. Nagle zadzwonił telefon.”
    Związek przyczynowo- skutkowy pilnie poszukiwany.

    „Głos z telefonu: Tutaj Anna. Jak się czujesz, wszystko w porządku?”
    Nie najlepiej skoro słyszy głosy.

    „Anna: (…) Bądź rozsądny.”
    Ciekawa rada dla kogoś kto siedzi w psychiatryku.

    Jacek usiadł na łóżku i wziął książkę ze stolika. Zaczął czytać na temat nowych rodzajów broni. Broń to jego pasja od wielu lat składa i naprawia ją dla swoich klientów. (…) „Działa jako płatny zabójca, wybiera tylko złe osoby i je likwiduje.”(…) Praca detektywa wymaga dużo rozwagi i ćwiczeń. ”
    Bohater pracuje na trzy etaty?
    „Jednak poświęca go dla broni, niż rodziny.”
    Nie wiem nawet jak wytłumaczyć czemu, to zdanie jest złe, ale jest bardzo złe.
    „Wie dobrze, że jego umiejętności mogą oznaczać być lub umierać.”
    Kolejna pokraka.
    „Działa jako płatny zabójca, wybiera tylko złe osoby i je likwiduje.”
    Kto mu płaci, jeśli sam wybiera kogo zlikwidować? I aż strach pytać według jakich kryteriów je wybiera.

    „Zegar w pokoju wybija godzinę dwudziestą. ”
    Taki nowoczesny świat a zegar z wahadłem?
    „Jacek zdejmuje elektronikę i zakłada piżamę.”
    Był ubrany w elektronikę?

    „Jacek: Dobranoc koledzy. Jutro czeka nas kolejny dzień pełen wrażeń.
    Pacjenci: Dobranoc.”
    O matko, prawie jak orędzie do narodu. Język jakim wypowiadają się postacie jest sztuczny w całym tekście, ale tu to już przegięcie.

    „Jacek wstaje o godzinie dziewiątej. Jego budzik działa prawidłowo.”
    To niezwykle cenna informacja.
    „Wybiera się na śniadanie. Tym razem serwują kanapki i jajecznicę. To jego ulubione danie. Lubi dużo boczku i cebuli. Po takim jedzeniu ma gazy, ale nie przejmuje się. Ma ze sobą tabletki na wiele dolegliwości.”
    Naprawdę, czytelnik żyć by nie mógł bez tych bezcennych informacji.
    „Wychodzi z trzecim pacjentem z pokoju gościnnego.”
    Narrator mógłby sobie zadać trud poznania imienia tego faceta.

    Jacek: (…) Biurokracja jest straszna. Jednak będzie coraz lepiej. Nie widać problemów z rządem. Martwią mnie tylko te wypadki i napady.”
    „Trzeci pacjent: Takie jest życie przyjacielu. Nie wszystko jest idealne, czasami coś po prostu nie wychodzi w praktyce.”
    Co nie wychodzi w praktyce? Napady!?

    „Jacek: Co się wydarzyło w naszej agencji?
    Ania: Znaleźliśmy tego chłopaka od narkotyków. Zaćpał się prawie na śmierć. Ale udało nam się go umieścić w zakładzie odwykowym. Podają mu mocne zioła.”
    Mocne zioło?Też chcę na taki odwyk.
    „Jacek: Miło słyszeć, że radzicie sobie beze mnie. Jeszcze kilka dni i będziemy razem walczyć o sprawiedliwość i pokój na świecie. Nasza misja jest wielka.”
    Ostrzegałeś, że bohater jest chory psychicznie, nie że jest pierdolnięty. Serio, przeciętny przywódca sekty uznałby taką mówkę za przegięcie.
    ” Ma jakieś problemy okresu dorastania. Myślę, że nie ma co panikować. Przejdzie jej za parę miesięcy.”
    Dorastanie w parę miesięcy. A jaki dokładnie ma problem to mam gdzieś, liczę że sam się rozwiąże.
    „Jacek: Szkoda, że musi się tak męczyć. A jak nasze pupile?”
    Ten dialog wspina się na szczyty naturalności.
    „Ania: Pies ostatnio pogryzł sofę. Nie wiem co w niego wstąpiło.
    Jacek: To nie pierwszy raz. Może lepiej go oddać do schroniska. Kot jest grzeczniejszy.”
    Te dziwne twory ludziopodobne mogłyby chociaż udawać, że są istotami ludzkimi. Nadanie imion zwierzakom pewnie by pomogło.

    „Jacek: Ktoś z jego otoczenia zauważył, że dzieje się źle.Gubernator jest na podsłuchu i nie może wykonać gwałtownych ruchów.”
    Gwałtownych ruchów to unikasz jak ktoś ci przystawi nóż do krtani, na podsłuchu co najwyżej nie możesz chlapać ozorem.

    „Jacek do swoich towarzyszy z psychiatryka: Nie mieszajcie się do naszych spraw. To tajemnica pomiędzy nami.”
    Dlatego omawiamy je przy was.

    „Jacek: Te rozmowy są prywatne i nie macie prawa o nich dyskutować.”
    Założę wam podsłuch żeby się upewnić.

    „Jacek: Tutaj wszędzie są kamery i roboty. Dobrze, że nie stoją cały czas nad nami.”
    To mówisz, że ile osób wie już o tych waszych tajnych projektach?

    „Jacek wychodzi do łazienki i załatwia swoje potrzeby.”
    Kolejna informacja bez której nie moglibyśmy żyć.
    ” Wychodzi do pokoju lekarzy.”
    Do pokoi się zwykle wchodzi.

    „Jacek wychodzi do swojego pokoju. Pojawia się kolejna wizyta.”
    Pojawiają się ludzie, ewentualnie przychodzą z wizytą.

    „Lekarze rozmawiają o jego chorobie i pytają o relacje z pacjentami.”
    Nie dowiemy się co to za choroba?

    „Wszystko jest w porządku. Bierze kolejny prysznic. Dwie godziny później Jacek jest już na spacerze z paroma pacjentami. Wychodzą do sklepu. Jacek kupuje trochę słodyczy i baterie do ramienia. Wszystko jest dostępne na miejscu. Po spacerze wraca do pokoju i zasypia. Budzi się o godzinie dziewiętnastej. Otwiera swoje ramię i wczytuje aplikację z ebookami. Czyta na temat historii polityki i o zachowaniach społeczeństwa nowej generacji. Książka jest ciekawa. Dowiaduje się dlaczego pojawiają się strajki. Zawsze interesował się tymi wydarzeniami. (…) Rząd daje środki dla wielkich, ale mały nie dostaje nic. Ta świadomość bardzo zasmuca Jacka. Trzeci pacjent podchodzi do niego i pyta na temat książek. Jacek odpowiada grzecznie i żegna się z nim. Największy cwaniak opuszcza oddział. Jego czeka jeszcze kilka dni męki i nudy. Kolejne dni uciekają jednak szybko. Spędza czas na rozmowach z pacjentami i oglądaniu telewizji. Oczywiście dalej czyta książki i używa wszystkich nowoczesnych możliwości swojego ramienia. Zastanawia się jak długo potrwa naprawa po powrocie do domu. Jest uzależniony od elektroniki, w szczególności od swojego komputera w ramieniu. Nie dzieje się nic szczególnego.”
    To nie jest narracja. To nudna wyliczanka rzeczy które nikogo nie obchodzą. są tak fatalnie opisane, że nikogo nie mogą obchodzić.

    „Czuł się lżej ze świadomością, że nikt go nie będzie kontrolował – poza psychiatrą. ”
    A wcześniej kto go kontrolował? Głosy z telefonu?
    „Może już zapomnieć o tym, że będą go okradać inni pacjenci, a lekarze będą czepiać się o jego zdrowie.”
    Może zapomnieć, ale dalej będą go okradać. Lekarze czepiają się o to że jest zdrowy? Dziwni jacyś.
    „Pierwsza rzecz, o której myśli to jego mieszkanie oraz żona i córka.”
    Żona i córka zawsze na ostatnim miejscu. Grunt to priorytety.

    Dobra, powiem krótko: nie wydawaj tego. Nie w tej formie. Nie wiem czy jest sens kupować temu korektę i redakcję. Tu nie chodzi tylko o błędy, to w ogóle nie jest napisane jak książka, nie ma scen, mam wątpliwości czy ten ciąg opisów w ogóle nazywać narracją, czyta się bardziej jak konspekt który dopiero można by rozwinąć w opowieść.
    Zapytaj profesjonalisty jeśli nie ufasz mojej opinii.
    Odłóż to na jakiś rok, w tym czasie czytaj dużo dobrej literatury. Potem jak już to poprawisz zacznij szukać wydawcy, może się okazać, że nawet nie potrzebujesz pieniędzy.
    Ale nie wydawaj, serio.

    Piotr: Ale skąd pomysł, że o ludziach chorych psychicznie źle się czyta? Brzydkie uprzedzenie.

    1. Ekhm… Panowie, jak dla mnie to Łukasz sam napisał tą książkę jako formę terapii . Obejrzyjcie kilka jego filmów, połączcie to z osobą głównego bohatera książki… myślę, że powinno się składać. Jak na debiut to całkiem udany. I publikacja, oraz wydanie jest wskazane- ale w formie ebooka i dystrybucji wyłącznie online.

      1. Niesadze terapia 2478 ? 😉 Cos słabo wyjasnione co dodac zmienic moim zdaniem za mało zwrotów akcji brakuje mi opisu amunicji dokładnie a wy co do kładnie byście zmienili ?

      2. Nie sadze z 2478 😉 ? A wy co byście zmienili dodali …dokładniej bo dla mnie za mało zaskakujących zwrotów i opisu broni ?

        1. Opisy są problemem. Generalnie, to za dużo jest opisów pierdół, a za mało opisów rzeczy interesujących. Skoro to jest sci fi to powinno się opisywać rzeczy niespotykane, a nie kolor ścian w pokoju. Napisać na jakiej zasadzie działa nowoczesny karabin, jaki nowo-odkryty pierwiastek ma w nim udział, co potrafi rozwalić – takie rzeczy.

  3. Niestety muszę zgodzić się z przedmówcą, Doktorkiem Czasem.
    Tak jak napisał, skup się na narracji. Przede wszystkim razi to, że używasz samych zdań prostych.
    Zdania proste są niezastąpionym rozwiązaniem, gdy akcja toczy się szybko. Dynamika jest ich domeną. A Ty zamykasz w nich kompletne pierdoły. Bez urazy.
    W zasadzie, w załączonym fragmencie kompletnie nic ciekawego się nie dzieje. Jeśli chcesz napisać futurystyczne Nad Niemnem, to nie mogę wywróżyć temu sukcesu. Tak się nie pisze. Takich rzeczy już nikt nie czyta. Gdyby te opisy były chociaż barwne, to co innego. Ale nie są. Zamknięte w tych zdaniach prostych, szczątkowe informacje, o wszystkim co nikogo nie zainteresuje. Zamiast tego, powinieneś opisać rzeczy ważne. Czytelnik nic nie wie o tym Jacku, nie wie na co choruje… Wie za to, że ma gazy po cebuli.
    Nie zrozum mnie źle. Nie mam zamiaru Cię zniechęcić, wręcz przeciwnie.
    Moje rady: więcej czytaj, i więcej pisz.
    Żadne kursy nie zastąpią praktyki.
    Pozderki

  4. Panowie, powszechna wiedza jest, ze p. Lukasz jest osoba chora i jest to jego kolejna proba wyludzania pieniedzy. W porowananiu z poczatkowymi filmami, gdzie i tak zdradzal objawy m.in. schizofrenii, obecnie mozna zauwazyc, jak choroba go wyniszcza.

    1. Post
      Author

      Nie rozumiem w czym jest problem? Czy kogoś boli, że inny pracuje i stara się? Można dodać, że mu wychodzi. Czy to nie jest zwykły żal?

    2. Nie wiem czy jest chory ale uznaje że ten cały świat jest chory i wszyscy ludzie tylko nie wszystkich zdiagnozowali 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *